Fakty i mity

/

Eksperci obalają kolejne mity związane z mięsem drobiowym.

Czy należy myć surowe mięso drobiowe? Nie.

– Zdajemy sobie sprawę, że 99 proc. osób nadal je myje, tak zresztą jest zapisane w przepisach kulinarnych. Tymczasem surowe mięso drobiowe dostępne na rynku nie jest jałowe mikrobiologiczne jak w USA, gdzie stosuje się chlorowanie mięsa. Dlatego w ramach rozmów o TTIP był to jeden z punktów zapalnych. Amerykanie pukają do nas ze swoim drobiem, który jest tani. Jest taki, gdyż doszli do wniosku, że nie ma sensu dbać o cykl produkcji. Po uboju mięso zanurza się w chlor, przez co staje się ono jałowe. W UE dbamy o produkcję żywca, nie jemy tatara z kurczaka, gęsi czy indyka, a więc 100 proc drobiu poddajemy obróbce termicznej, która niszczy wszystkie mikroorganizmy, jakie mogą występować na powierzchni surowego mięsa. Z tego powodu mycie drobiu przed obróbką może spowodować zanieczyszczenia sprzętów kuchennych, zlewu, blatu itp. Należy także mieć oznakowaną deskę i nóż do mięsa, żeby nie pokroić nim pomidora i innych pokarmów, które będziemy jeść na surowo – mówi Aleksandra Porada ekspert ds. bezpieczeństwa żywności i weterynarii KRD-IG*.

 

Surowe mięso drobiowe dostępne na rynku nie jest jałowe mikrobiologiczne. W UE dbamy o produkcję żywca, nie jemy tatara z kurczaka, gęsi czy indyka, a więc 100 proc drobiu poddajemy obróbce termicznej, która niszczy wszystkie mikroorganizmy, jakie mogą występować na powierzchni surowego mięsa

 

Mięso z lady jest bezpieczniejsze od paczkowanego? Nie.

– Wyniki badań z 2015 r. pokazały, że 70 proc. konsumentów chętniej wybiera mięso sprzedawane luzem niż paczkowane, które kupuje 14 proc. badanych. 16 proc. nie miało zdania. Jako KRD-IG staramy się promować mięso paczkowane, ponieważ daje ono największą gwarancję bezpieczeństwa. Przede wszystkim ktoś się pod tym mięsem podpisuje, mamy na etykiecie adres zakładu. Co prawda w sklepie sprzedawca powinien udzielić nam takiej informacji, ale może tego nie wiedzieć. Nie jest też dla nas istotne czy ekspedientka, która podaje nam mięso umyła ręce. Na opakowaniu mamy termin przydatności do spożycia, warunki przechowywania oraz informacje o systemach jakości – dodał Łukasz Dominiak dyrektor generalny KRD-IG.

 

Mięso paczkowane daje największą gwarancję bezpieczeństwa. Przede wszystkim ktoś się pod tym mięsem podpisuje, mamy na etykiecie adres zakładu. Na opakowaniu mamy termin przydatności do spożycia, warunki przechowywania oraz informacje o systemach jakości.

 

*Krajowa Rada Drobiarstwa-Izba Gospodarcza

 

Materiały od Krajowej Rady Drobiarstwa (twitter.com/krd_ig)

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz również: