Fakty i mity

/

Eksport polskich produktów rolno-spożywczych w ostatnich latach osiąga coraz większe przychody. W przypadku drobiu jesteśmy docenianym producentem wysokiej jakości mięsa, które jednocześnie jest konkurencyjne cenowo. Ponieważ w Polsce obowiązują wszystkie przepisy i regulacje unijne, nasze mięso spełnia wszelkie normy bezpieczeństwa. Koszty produkcji ciągle są niższe niż w krajach zachodnich, stąd jego konkurencyjność. Średnia cena tuszki (całego kurczaka) w Polsce wynosi Euro 1,30, natomiast średnia unijna to około Euro 1,80.

Polskie firmy drobiarskie od lat rosną w siłę. Największe z nich, by mieć pewność swojej produkcji
i stały nadzór nad tym, co dzieje się na każdym jej etapie, objęły samodzielnie cały jej łańcuch (integracja pionowa) – od ziarna na polu, aż po gotowy produkt na stole. To pozwoliło również na obniżenie kosztów. Koordynując przetwórnie pasz, wylęgarnie, kurniki, ubój i zakłady przetwórstwa, najwięksi polscy producenci mogą gwarantować jakość swojego produktu i eksportować na najbardziej wymagające rynki zagraniczne.

By tam trafić, należy spełniać nie tylko warunki, które zapisane są w prawie unijnym, lecz także w poszczególnych przypadkach trzeba przejść jeszcze szereg niezależnych audytów międzynarodowych organizacji (BRC, IFS). Ich wymagania wzrastają z roku na rok i są bardziej rygorystyczne np. względem dobrostanu ptaków, niż te zapisane w Ustawach. Potwierdza to tylko wysoką jakość gwarantowaną przez nasze firmy, dzięki którym Polska jest liderem wśród producentów mięsa drobiowego w UE od 2014 roku.

Eksport drobiu w liczbach

W 2017 roku w Polsce produkcja mięsa drobiowego wyniosła 2,8 mln ton. Z tego 1,12 mln ton zostało przeznaczonych na eksport, z których 70% zostało zakupione w krajach należących do UE. Ciekawe ilu Polaków mieszkających w Niemczech, Francji czy w Wielkiej Brytanii zdaje sobie sprawę z tego, że bez problemu może kupić w największych sieciach handlowych mięso z polskiego kurczaka?

 

Przyszłość

Mimo, że konsumpcja drobiu w naszym kraju rośnie (ponad 30 kg mięsa na osobę za 2017 rok), to zarówno polski, jak i unijny rynek mają ograniczone zapotrzebowanie. Wzrost możliwości produkcyjnych największych grup drobiarskich w UE oznacza, że potrzebne są nowe rynki zbytu poza Europą. Stąd poszukiwania nowych kierunków eksportu, którymi są np. Chiny, Benin, Ghana, Liberia, Ukraina, czy Wietnam. Dzięki temu Polska zajmuje drugie miejsce (za Holandią), jeśli chodzi o eksport drobiu poza granice UE. Mimo, że koszt wyprodukowania 1 kg brojlera w Polsce jest wyższy niż na Ukrainie, czy w Brazylii, to swoją jakością znacznie go przewyższa. To sprawia, że kraje, w których następuje wzrost zamożnej klasy średniej – która przykłada uwagę do jakości kupowanej żywności – cenią sobie polski drób.

Aby nie żyć wyłącznie w euforii i cieszyć się z rosnącego spożycia mięsa, zwróćmy uwagę, jak zmieniają się preferencje konsumentów. Polacy też wpisują się w ten ogólnoświatowy trend i starają się odżywiać w sposób bardziej świadomy i zbilansowany. Moda na wegetarianizm trwa. Wyzwaniem dla polskiego drobiarstwa w najbliższych latach będzie przekonanie konsumenta, że produkt jest nie tylko smaczny, ale i zdrowy. – Adam Kurowski Z-ca Dyrektora ds. Zakupów Produkcyjnych SuperDrob S.A.

Z roku na rok widać też tendencję do spadku spożycia mięsa wieprzowego i wzrostu konsumpcji mięsa drobiowego. Ogólnoświatowy trend do zastępowania wieprzowiny, zdrowszym drobiem, sprzyja rozwojowi branży. Według raportu FAO rok 2017 był pierwszym w którym światowa produkcja drobiu przekroczyła poziom produkcji mięsa wieprzowego. Ze względu na rosnącą liczbę ludzi na ziemi, wzrost ten będzie stabilny. Dopóki w przyszłości nie zostanie wprowadzone na rynek mięso wyhodowane laboratoryjnie nie powinno się nic zmienić. Do tego czasu produkcja drobiu na świecie będzie rosła, bo jeszcze przez długie lata białe mięso pozostanie najtańszym źródłem białka.

 

Redakcja bloga o-kurczaki.pl

 

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz również: