ABC drobiu

/

Rosół jako lek? To wiedziały już nasze prababcie podając ten wyjątkowy wywar w trakcie przeziębień i problemów z katarem. Rosół z drobiu znany jest w większości kuchni na całym świecie, niezależnie od kontynentu i szerokości geograficznej. Różnorodność dodatków, takich jak: ryż, makaron, makaron sojowy, kluseczki wątrobiane, ziemniaki, czy też używanie lokalnych warzyw, nadają mu w każdym miejscu niepowtarzalny charakter i smak. Wyjątkowe właściwości zdrowotne rosołu potwierdzili niejednokrotnie współcześni naukowcy, więc warto przyjrzeć się bliżej dlaczego warto często mieć go w swoim menu.

W polskiej kuchni rosół był gotowany praktycznie od zawsze. Ze źródeł historycznych wiadomo, że już w XVIII wieku często gościł zarówno na stołach szlacheckich, jak i mieszczańskich. Pojawia się również na talerzach gości w Soplicowie, w XII księdze „Pana Tadeusza”. Początkowo podawany z kaszą lub ziemniakami, dopiero w późniejszym czasie z makaronem, stał się obowiązkowym daniem większości niedzielnych obiadów. Zwany na Śląsku polewką mięsną, czy znany też jako żydowska aspiryna lub babcina penicylina, podawany był każdorazowo nawet przy najmniejszej infekcji dróg oddechowych. Wskazówki jak przygotować pyszny, aromatyczny rosół znajdują się [tutaj]

Rosół, a nauka

1. Pomaga na katar i przeziębienie

Wzmianki dotyczące właściwości prozdrowotnych rosołu znajdują się już w wydanym w 1978 roku magazynie Chest, w którym opisano jak picie gorącego bulionu przyspiesza przepływ wydzieliny nosowej z 6,9 mm do 9,2 mm na minutę. Wpływa również korzystnie na ruch rzęsek błony śluzowej nosa i oskrzeli, dzięki czemu przyspiesza oczyszczanie i zwalczanie drobnoustrojów. Obecnie wiadomo, że to cysteina naturalnie występująca w rosole, jest składnikiem, który rozrzedza zalegającą podczas przeziębienia wydzielinę.

2. Skuteczny w walce z nadciśnieniem

Nieco współcześniejsze badania opublikowane na łamach czasopisma Journal of Agricultural and Food Chemistry w 2009 przez zespół naukowców z Uniwersytetu w Hiroszimie, wykazały natomiast dobroczynny wpływ spożywania rosołu dla osób chorujących na nadciśnienie. Znajdujący się w wywarze kolagen, czyli białko pochodzące z mięsa drobiowego, wpływa na blokowanie procesu zwężania naczyń krwionośnych w wyniku hamowania aktywności ACE (ang. Angiotensin-Converting Enzyme), które powoduje zwiększenie ciśnienia krwi. Najbogatszym źródłem kolagenu są podobno kurze nogi. Naukowcy potwierdzili wyniki swoich badań testami na szczurach z nadciśnieniem, u których podawanie mikstury z wyizolowanym kolagenem kurzym znacznie i długotrwale wpłynęło na obniżenie ciśnienia.

3. Pomaga na problemy żołądkowe

Wspomniany już kolagen i żelatyna mają bardzo korzystny wpływ na błonę śluzową żołądka. Zawarta w rosole glutamina, wspiera procesy odbudowy uszkodzonych komórek w przewodzie pokarmowym. Bulion wspomaga leczenie refluksu, czy zgagi. Glicyna wspomaga także pracę wątroby, która jest bardzo potrzebna np. po spożyciu zbyt dużej ilości alkoholu. Rosół jako naturalny lek na kaca? Jak najbardziej!

4. Wzmacnia stawy

Badania naukowców z Nebraska Medical Center dowiodły również, że rosół hamuje skłonność do wytwarzania stanów zapalnych w stawach przez neutrofile – komórki systemu immunologicznego człowieka. Proces ten zachodzi dzięki wspomnianemu już kolagenowi, który dba o nasze stawy, wygładza i uelastycznie chrząstki, wpomagając płynność ich pracy. Jest bogaty w wiele różnych minerałów i mikroelementów takich jak fosfor, magnez, wapń, czy pełnowartościowe białko, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.

5. Pomaga w walce z depresją

Mięso kurczaka zawiera tryptofan – aminokwas białkowy, którego przemiana w organizmie człowieka daje nam serotoninę, czyli tzw. hormon szczęścia. Znane wielu przyjemne uczucie po zjedzeniu talerza ciepłego rosołu, teraz ma też swoje naukowe uzasadnienie. Glicyna, poza wspomnianym korzystnym wpływem na pracę wątroby, ma również działanie uspokajające i ułatwia zasypianie.

 

Redakcja bloga OKurczaki.pl

 

Czytaj także:

9 powodów dla których powinniśmy jeść kurczaka

 

 

Print Friendly

Newsletter i bądź na bieżąco