Fakty i mity

/

Jajka zerówki czy trójki?

Każdorazowo, będąc przed półką w sklepie, stajemy przed ciężkim wyborem – jakie jajka kupić? Czy faktycznie tylko jajka „zerówki” bądź „jedynki” są dla nas zdrowe, a  jajka „trójki” są zupełnie bezwartościowe? Czy warto jest zapłacić czasem trzy lub nawet cztery razy więcej za jajko od szczęśliwej kurki? Czemu tyle słychać ostatnio o kolejnych sieciach handlowych rezygnujących z jajek z chowu klatkowego? O co tak naprawdę z tymi jajkami chodzi?

Jajka to samo zdrowie

Zupełny chaos, który panuje od dawna w temacie zdrowych i „zdrowszych” jajek, może przysporzyć wiele kłopotów w trakcie codziennych zakupów konsumentom starającym się podejmować świadome wybory. Oficjalne badania mówią o 150 zjadanych rocznie przez każdego Polaka jajkach, jednak biorąc pod uwagę jajkowe „podziemie” – czyli handel nieoznakowanymi jajami na bazarach i w prywatnych małych gospodarstwach, można przypuszczać, że liczba ta jest stanowczo wyższa. Wedle powszechnej opinii jaja z wolnego wybiegu są smaczniejsze i dużo zdrowsze niż te z ferm i chowu klatkowego.

POLAK ZJADA 150 JAJEK ROCZNIE

Pewnym jest, że jajka są bardzo ważnym elementem diety każdego zdrowego człowieka. Zawierają wiele składników mających dobroczynny wpływ na kondycję i dobre funkcjonowanie naszego organizmu. Zawierają cholinę pomagającą redukować masę ciała i mającą istotny wpływ np. na rozwój mózgu, czy pracę wątroby. Luteina i zeakstantyna są niezbędne w trosce o wzrok, białka i witaminy A, E, B2, B5 B12 to cenne źródło wartości odżywczych np. dla osób chcących uzyskać wzrost masy mięśniowej, a kwas foliowy, selen, wapń, żelazo, potas, cynk, czy magnez wzbogacają dietę i zaspokajają zapotrzebowanie na te cenne składniki odżywcze, a także wspomagają profilaktykę nowotworową. Dorosły człowiek może spokojnie zjadać 2 jajka dziennie.

Duże sklepy bez „trójek”

Głośno jest ostatnio o kolejnych wielkich sieciach handlowych rezygnujących z jajek oznaczonych symbolem „3” z tzw. chowu klatkowego. Do kampanii organizowanych przez aktywistów działających na rzecz podnoszenia dobrostanu kur niosek dołączają duże firmy z branży spożywczej. Podstawą do tego typu działań są w tych przypadkach głównie względy humanitarne, mające na celu ograniczenie cierpienia zwierząt, które w przypadku ferm hodowlanych spędzają całe życie stłoczone w klatkach, bez dostępu słońca, czy świeżego powietrza. Ich jedyną życiową funkcją staje się znoszenie jajek, które w sklepie znajdujemy potem z symbolem „3”.

Które jajko jest najzdrowsze

Każdy w zgodzie ze swoim sumieniem i portfelem musi wybrać któreś rozwiązanie, bo jedno wiemy na pewno – żeby być zdrowym, trzeba jeść jajka.

Okazuje się, że działania ekologów i słuszne postulaty o podniesienie standardu życia kur niosek na fermach mają się jednak nijak do finalnego „produktu” którym jest jajko. Po przeprowadzonych na jednej z warszawskich uczelni badaniach składu jaj oznakowanych cyfrą „3” i ekologicznych – „0”, okazało się, że zawartość składników odżywczych obu próbek była zbliżona. Wynika z tego, że zarówno kura przetrzymywana w klatce, jak i szczęśliwa kurka z wolnego wybiegu znosi zdrowe i pełnowartościowe jajka. Walorem indywidualnym, który dla większości jest jednak czynnikiem decydującym, jest smak i zapach odróżniający jaja ekologiczne, od tych przemysłowych. Także względy światopoglądowe i brak zgody na cierpienie zwierząt są dla niektórych ważnych argumentem przy dokonywaniu wyboru, które jajko kupić.

Jak wybrać jajka?

 

Co ciekawe, bywają sytuacje, w których kupowanie jaj pochodzących z certyfikowanych ferm jest bezpieczniejsze, niż tych od znajomej pani z bazarku. Przeprowadzono badania, które wykazały, że jajka pochodzące od kur z prywatnych gospodarstw, szczególnie z terenów zanieczyszczonych przez spaliny i smog, mają dużo wyższe stężenia szkodliwych dioksyn, niż te dostępne w sklepach. Jakość pasz podawana kurom na fermach jest stale nadzorowana przez lekarzy weterynarii, a ich skład podlega restrykcyjnym badaniom. To, co jedzą kury z przydomowych gospodarstw wiejskich, szczególnie na obszarach o wysokim zanieczyszczeniu powietrza i wód gruntowych, nie jest w żaden sposób kontrolowane. Wszystkie szkodliwe substancje znajdujące się w pożywieniu zwierząt przedostają się do jaj i może okazać się, że normy dla poszczególnych zanieczyszczeń mogą być wielokrotnie przekroczone, a jajka mogą zawierać rakotwórcze substancje.

Decyzja o wyborze jajek w dalszym ciągu może wydawać się trudna. Z jednej strony niska cena i niewiele różniące się wartości odżywcze w tanich „trójkach”, z drugiej natomiast aromatyczny smak i nieprzyczynianie się do cierpienia zwierząt w „jedynkach”, lub „zerówkach”. Każdy w zgodzie ze swoim sumieniem i portfelem musi wybrać któreś rozwiązanie, bo jedno wiemy na pewno – żeby być zdrowym, trzeba jeść jajka.

 

Redakcja bloga OKurczaki.pl

 

Czytaj także:

9 powodów dla których powinniśmy jeść kurczaka

Opakowania MAP – technologia zamiast konserwantów

Bezpieczny kurczak, to zdrowy kurczak. Sposób przechowywania mięsa drobiowego

 

 

Print Friendly

Newsletter i bądź na bieżąco