Fakty i mity

/

W obiegowej opinii istniejącej w społeczeństwie mit dotyczący mięsa drobiowego, jako tego skażonego antybiotykami i hormonami, wciąż istnieje i ma się niestety dobrze. Sama jako mama słyszałam parokrotnie przekazywane dalej w gronie innych mam, informacje „od lekarzy” dotyczące ograniczenia spożywania mięsa z kurczaka u dzieci ze względu na jego wpływ na nadmierne owłosienie czy przedwczesne dojrzewanie. Jak się jednak okazuje, nie ma to żadnego związku ze stanem faktycznym i prawnym istniejącym w Polsce już od wielu lat.

Antybiotyki

Podanie jakiegokolwiek antybiotyku kurze na fermie jest możliwe tylko i wyłącznie pod ścisłą kontrolą lekarza weterynarii i jedynym jego powodem może być występująca w stadzie choroba. Po zakończonym leczeniu, przed ubojem ptaków, zachowywany jest okres tzw. karencji, po którym resztki antybiotyku zostają usunięte z organizmu. Zakłady drobiarskie są również zobligowane do badania każdej partii mięsa, by potwierdzić, że nie znajdują się w nich pozostałości leków. Niedozwolone jest też podawanie „profilaktyczne” antybiotyków a od 2006 roku w Polsce obowiązuje całkowity zakaz stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu. Hodowcom nie opłaca się również stosowanie tych preparatów z nielegalnych źródeł, ponieważ dzięki ogólnopolskiej sieci monitoringu, po wykryciu takich substancji w próbkach mięsa stosowane są wysokie kary finansowe, a cała partia zostaje natychmiastowo wycofana ze sprzedaży. Oczywiście nieuczciwi ludzie znajdą się wszędzie, jednak są to przypadki incydentalne, a kontrole Inspekcji Weterynaryjnej i samych producentów sprawiają, że sprzedawane w Polsce mięso jest bezpieczne i wolne od antybiotyków.

Hormony

Najpierw kwestie prawne – od 1996 roku obowiązuje w całej Unii Europejskiej całkowity zakaz stosowania w hodowli hormonów wzrostu. Dodatkowo przy fermach liczących czasem po kilka czy kilkanaście tysięcy ptaków w stadzie, parokrotne podawanie tych środków byłoby zupełnie nieopłacalne. Kurczaki hodowlane pochodzą z wyselekcjonowanych gatunków, które w krótkim czasie potrafią osiągnąć odpowiednią masę. Nie trzeba ich w żaden dodatkowy sposób stymulować, by w ciągu 6-7 tygodni urosły do odpowiedniej wielkości (ok. 2 kg). Samo zapewnienie odpowiedniej karmy dostosowanej do aktualnego etapu rozwoju jest wystarczające i przynosi najlepsze rezultaty. Dodatkowym argumentem przeciwko stosowaniu hormonów wzrostu w hodowli drobiu są badania naukowe, które wykazują na ich nieskuteczność i w rezultacie brak pożądanych efektów.

Od 1996 roku obowiązuje w całej Unii Europejskiej całkowity zakaz stosowania w hodowli hormonów wzrostu.

Jak widać regulacje prawne i świadomość wśród dużych producentów drobiu, dodatkowo wzmocniona przez kary finansowe w przypadkach braku zachowania wysokiej jakości standardów produkcji, sprawiają, że można mieć pewność, że mięso, które jemy jest zdrowe i wolne od niechcianych substancji.

Redakcja bloga OKurczaki.pl

 

Czytaj także:

MAP – technologia zamiast konserwantów

Bezpieczny kurczak, to zdrowy kurczak
Antybiotyki w drobiu?
Kurczak i hormony?

Print Friendly, PDF & Email